piątek, 13 czerwca 2014

Rozdział IV




Następnego ranka Martine obudziły ja jakby miliony pocałunków.
- Ross, Ross - szepta dziewczyna.
- Otwórz oczy - odpowiada blondyn. Martina wstaje i widzi małe szczeniątko, była to husky o imieniu Lola.
- Co to??? - Pyta zdziwiona.
- Twój piesek kochanie odpowiada 
- Ale skąd wiedziałeś??? - pyta dziewczyna.
- Ja mu powiedziałem. - Mówi brat dziewczyny
 -Dziękuje wam jest śliczna-odpowiada
-Nie ma za co  :3 - mówi Rossy całując ją w policzek
-Dobra,dobra gołąbeczki  tylko mi się nie połknijcie bo śniadanie czeka-mówi Rydian- ubierzcie sie i chodźcie jeść
Nagle Delly wchodzi do pokoju i mówi:
-Chłopaki idźcie tam na dół na śniadanie
-Ok -odpowiadają
-O co chodzi- spytała Martina
-Musze cie jakos ładnie uszykowac!
-yyyyyhhym.......a po coooo????
-wkrótce sie dowiesz
Rydel zabrała blondynke do swojej garderoby i przebrała ją w ten zestw:

a Rydel założyła to:

Jak dziewczyny zchodziły ze schodów, chłopcy powiedzieli tylko wow a Rossy który niósł talerze tylko je upuścił i tylko sie rozbiły (klasyk) i znów powiedział:
-Wow.
poczym podbiegł do Martiny i ją przytuli a wszysy zaczeli  śpiewać Happy Birthday. Martina rosspłakała się ze szczęścia a tort zamówiony przez Rydel był piękny i pyszny było naprawde niesamowicie.
O godzine 16:00 zdąrzyli przyjść już wszycy goście: Selena Gomez Bridgit Mendler, The Vamps,1D i wielu wielu innych. Zabawa była przednia R5 zrobiło mini koncert dla wszystkich a szczególnie dla blondynki.  Po impresce która skończyła się po 00;00  Ross spytał Martine czy nie miała by ochoty pooglądać z nim horroru a blondynka na to:
-Wiesz.......ja sie trochę boje się horrorów
-Spokojnie przy mnie nie masz sie czego bać
-.........no dobrze....
Po włączeniu filmu Ross (jak w filmach) udawał że się rossciąga i spróbował  przytulic Martine i w tym momencie  blondi rossesmiała się na cały głos a blondyn spytał:
-Coooo się stało??????
-hahahaha Rossy weź nie odstawiaj hały tylko mnie przytul  normalnie.....hahaha
-No dobrze ale chciałem być romantyczny...
-WYSTARCZYŁO MNIE POCAŁOWAĆ!!!!
Ross całuje dziewczyne gdy w horrorze wyskoszyła Bloody Marry i wrzaskneła
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!- Krzyknęła dziewczyna
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!-Krzyknął Ross- Ugryzłaś mnie w wargę!!!
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! Przepraszam
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! nic sie nie stało
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! weźcie sie tak nie drzyjcie - Wpadł Riker 
-AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!! no ok.Odpowiedział Ross
-dobra koniec bo obudzicie cale miasto-Schodząc Powiezieła Delly
-yhym....czy moge wiedzieć co robiliściee hym hym-podniusł dwukrotnie brwi Rocky który wyszedł z kuchni
-Nie teraz-powiedział Ell. wychodząc z łazienki
-yhym....czy moge wiedzieć co robiliściee hym hym???-zapytał ponownie Rocky
-Odwal się nic nie robiliśmyyyy!!!!!!!-wrzasnoł Ross
-Może siądźmy i oglądnijmy te "komedie" do końca-powiediał Riker
-Dobra-zgodzili się z nim
Następnego ranka Rydian wstał z łóżka i zszedł zaspany w bokserkach popatrzył na rodzeństwo Lynch Martine i Ell'a. (Ross spał na kanapie Martina tuż obok na ziemi Ell na bębnach Rocky do góry nogami na fotelu Rydel na stole do kawy a Riker pod dywanem bo było mu zimno) Chłopak wzruszył ramionami i poszedł do kuchni i zrobił sobie podwójne late i gofry które zsunęły mu się na głowe Rikera, Rydian popatrzył w dół i ponownie wzruszył ramionami poczym usiadł na sofie ( Rossie) położył kawe na Rydel i stwierdził że nie chce się mu pić więc wrócił do łóżka i poszedł spać.
Lola podeszła do Rikera i zjadła gofra z jego twarzy poczym Riker zaczął coś mamrotać przez sen:
-Zostaw mnie ....haha...nie w publicznym miejscu. Lola wystraszyła się i pobiegła do Rydel, wypiła late.
 Po czym położyła się spać na twarzy gitarzysty.
I nagle Rocky obudził się z wrzaskiem:
-Nie wchodź tam!!!!!!!!!!!
I właśnie tym wrzaskiem obudził Delly która zobaczyła na sobie ogromną brązową plamę od late i krzykneła:
-Moja ulubiona sukienka!!!!!!!-po wykrzyczeniu tego spadła ze stolika na Martine która momentalnie się obudziła;
-a a a a ł ł ł ł ł moje biodro! Boszzz co tu się dzieje!!!!?????
Nagle wystraszony Ross budzi się i rzuca odruchowo pałeczkę od sushy w stronę Ratliffa  centralnie trafiając w talerz od perkusji co odrazu budzi bruneta a blondyn pyta :
-Co się stało kochanie???!
a ona odpowiada:
-Rydel na mnie spadła ale spoko nic się nie stało
-Ale za to mi się stało!!!!! ktoś zniszczył moją ukochaną sukienke!!!Jak się dowiem kto to zrobił to uwierzcie że nie chciała bym być w jego skórze!!!-krzykneła oburzona Rydel
W skórze Loli???-Pyta Ross patrząc na ubrudzony pyszczek Loli od late
-Aleee.... ktoś musiał tam zostawić late......-powiedziała podejrzliwie blondi
I o wilku mowa nagle na dół zszedł Rydian i wszyscy skierowali wzrok na niego a on zdziwiony zapytał drapiąc się w głowe:
-Co się tu stałooo????
-2000$ sie wylało Kuźwa zabije cie moja ukochana sukienka.
-Ops. Odkupie ci!
-Ona była szyta na zamówienie.
-Przepraszam!!!.
-A przepraszam uszyje mi nową sukienkę.
-No to dam ci kasę i pójdziesz do tego gostka.
-On nie żyje
-ooołłłł.....to szkoda-powiedział speszony- chodź do sklepu kupie ci nową
-Zabije cie-ruszyla szybkim krokiem w strone chłopaka
-Będzie bolało.-Mówiąc to chłopak uciekł na pole i wskoczył do basenu tak by Rydel go nie mogła złapać





sobota, 10 maja 2014

Rozdział III

Martina leżąła na kanapie i próbowała sobie coś przypomnieć, ale nic z tego. Nagle Martina krzyknęła z bólu.: 
-Ałlł moja głowa!!!
Po tym Rydian i Ross zerwali się z kanapy i podbiegli do blondynki.
-Co  się stało kochanie???- Spytał Ross
-Jakie kochanie!?!?!?!?! JAKIE KOCHANIE!?!?!?-Krzyknął Rydian-Co to ma znaczyć?? Nawet jej nie znasz! Walnąłeś ją bramką w łeb i już Kochanie ?!?!?
-Bosz! Nie zajmujmy się teraz mną tylko nią!!!- I mówiąc to wskazał na kanape która jakimś cudem była pusta. Dlatego bo podczas kłutni chłopaków Rydel zabrała Martine na góre położyła ją i dała jej tabletkę po której poczuje się lepiej. Ell przyglądał się tej całej akcji. Zbyt długo to trwało Ell wszedł i krzyknął:
-Spokój!!!  Chłopaki ogarnijcie !!! Po chwili Ross i Rydian w tym samym czasie odwrócili się i krzykneli:
-Nie wtrącaj się Ell !!! To nie twoja sprawa!!!!!
Gdy Rocky zauważył, że Rydian i Ross wciągnęli nawet Ratliff'a w tę kłótnie wtargnął  do pokoju i krzynął
 -Dosyć!
Wtem Ell wyciągnął karty tak szybko że nikt nie widział i spytał Rydiana.
-Masz jakieś trójki
-Nie....-Rydian domyślił się o co ho - mam piątki
-Znowu wygrałeś
-Ross, Ross!-rozległ się krzyk z góry
Ross szybko wstał i pobiegł do pokoju dziewczyny
-Co się stało??-Zapytał blondyn.
-Głowa mnie strasznie boli.-odpowiedziała
Chłopak wziął tabletki leżące na nocnym stoliczku podał jej i powiedział:
-Prześpij się kotku-powiedział delikatne głaszcząc ją po głowie .
Kiedy myślał że Martina "zasneła" pocalował ją w policzek i powiedział cichym głosem:
-Kocham cię.
Nagle oczy blondynki otwarły sie i zobaczyła wpatrujace się w nią duże brązowe oczy Rossa  i powiedziała:
-Ja też cie kocham.
Po tym Ross uśmiechnął się i zblizył się do Martiny i ją pocałował teraz juz w usta, i w tej chwili do pokoju wtargnął Rydian rzucając się na Rossa dlatego że Ross nie zamknął do końca  drzwi więc mógł obserwować całą tą sytuacje. Zaczeli się się bić. Rydian mocno uderzył Ross'a w tył głowy.
Ross upadł na podłoge blondynka podbiegła do blondyna leżącego na podłodze i zaczeła krzyczeć:
-Prosze nie!!!!!! Ross obudź się prosze cie prosze!!!!!!! Ross nie rób mi tego!!
-Spokojnie nic mu nie będzie -powiedział spokojnie Rydian
-Spokojnie?!!!!!!!!! spokojnie ???!!!!!!Prawie byś go zabił !!!!!!Uderzenie w troche innym miejscu mogło doprowadzić go do śmierci !!!!!!!! IDŹ STĄT RYDIAN !!!! WYNOŚ SIĘ!!!!!!
- Ja cie przepraszam
-Za co ty mnie przepraszasz!!!!! To ty udeżyłeś mojego chłopaka!!!!!
-On nie jest twoim chłopakiem!!!
-Teraz sie będziesz o to kłócił serio !!!!!!!? On będzie moim chłopakiem ogólnie to już jest ale nie oficjalnie i czy ci się to podoba czy nie!!!!!!!!!!!!Chłopak podszedł do dziewczyny usiadł obok i próbował przeprosić, Lecz mimo wszystko dziewczyna odpychała go od siebie w przeciwną strone. Za karzdym razem gdy próbował powtórzyć czynność działo się to samo. Rydel wpadła do pokoju gdy usłyszała szała uderzenie, zobaczyła Ross'a leżącego na ziemi i zadzwoniła po karetkę, lecz zanim pojazd przyjechał Ross zdołał się ocknąć. Rydian zapłacił kare za swój czyn i powiedział:
-Pieniądze to nie problem ale traume ciężko wyleczyć-powiedział smutnym głosem
-Spokojnie nic mi sie nie stało-powiedział ''zaspanym'' głosem Ross
-Ale chodzi mi o Martine która siedzi w pokoju i płacze niewie że sie odcknołeś 
-Niewie!?
-Noo
-Ide do niej-powiedział Ross i poszedł do Martiny. Weszedł do pokoju i siadł za nią na łóżku a dziewczyna powiedziała:
-Wynoś sie Rydian
-Mam się wynosić kochanie?
-Ross !- krzykneła z łzami i przytuliła blondyna
-Ciiiii.....nie płacz nic mi się nie stało-pogłaskał ja po głowie i pocałowałw czoło
-alee....ale...jak ??
-Poprostu....obudziłem się tylko na chwile zendlałem...a co? nie cieszysz sie?-powiedział unosząc brew.
Martina spojrzała na chłopaka i walneła mu poduszką w głowe.
-Ałłłłłłłł!
-Jejku kochanie przepraszam!
-Kotku nic sie nie stało już nie boli chciałem zobaczyć jak zareagujesz
-Rossy!!!
-Jak mnie nazwałaś?????
-Rossy? a co?
-Nie nazywaj mnie tak
-Bo co? Rossy Rossy i jeszce raz Rossy i co mi zrobisz?
-Tego już za wiele !- po powiedzeniu tego Ross zawiesił Martine na ramieniu , żucił na łóżko i zaczoł  ją łaskotać a ona krzykła:
-AAA!!!!! Ross ! zostaw mnie!!! HAHAHA !!!!!!! Ross
-No dobra dobra to mnie tak nie nazywaj
-I tak będe 
Ross położył się na boku , odsunoł kosmyki włosów z twarzy Martiny, chycił ja za podbrudek i lekko pocałował



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozdział II

...ale wiedziałam już kogo mi przypominał. Wyglądał on jak Riker z zesołu R5. Czy może Rydian też jest ich fanem??? Ale co ważniejsze GDZIE ON JEST!!! Odrazu rzuciłam się po mój telefon i zadzwoniłam do brata...
-Hallo.
-No hej Rydian Gdzie jesteś?!
-W Los Angeles.
-Debilu!!! Jakim cudem się tam znalazłeś!!!
-Yyyy.....no wiesz....po prostu....
-Jesteś debilem prawdaa?
-Eeee..wiesz co to nie rozmowa na telefon!
-Dobra to co teraz?
-Przyjedz do mnie
-Powaliło cie mama się nie zgodzi
-Nie musi wiedzieć
-Oooo nie !!! ja się w to nie mieszam
-Wynająłem wolny lokal koło domu R5!
-Zaraz będę!!!!!!!!!!!
~~Koniec rozmowy~~
~~Oczami Martiny~~
Ubrałam się w krótkie,czarne, poszarpane spodenki, w żółtą, letnią bluzke na ramiączkach. Potem nałożyłam skórzane kozaki i moją ukochaną czarną , skórzaną kurtkę na cross'a.Zabrałam do portfela 800euro , wpakowałam go do plecaka a także wpakowałam tam coś do picia i jedzenia . Wskoczyłam na cross'a i pojechałam do brata. Gdy rozglądałam się szukając lokalu Rydian'a dojrzałam brata na ulicy podjechałam do niego, stanęłam, strzeliłam mu z liścia i zaczęłam się na niego drzeć:
-Co ty sobie myślisz Rydian!!! Uciekasz z domu, nic nikomu nie mówisz, każesz mi tu przyjeżdżać !!!!! CO TO!!!...
-Ale poczekaj, uspokój się jaki znów Rydian mam na imię Riker!!!... 
-Jejku bardzo cie przepraszam ja nie chciałam cie uderzyć myślałam, że jesteś moim bratem
-Okey nic się nie stało, a tak ogólnie jak się nazywasz?
-Mam na imię Martina
-Spoko a czy miała byś chęc poznać resztę mojego rodzeństwa?
-Jasne ,że tak!
~~Narrator~~
Kiedy Riker i Martina szli do domu Lynch'ów wstąpili po Rydiana i podeszli pod bramkę nagle ona otwarła się z dużą prędkością, uderzyła Martine w głowę. Martinie zrobiło się ciemno przed oczami i upadła na chodnik. Nagle Riker się odezwał do Rossa:
-Coś ty narobił idioto!!!!!!!?
-Ja....ja.. nie widziałem was- powiedział zakłopotany
-Dobra dobra dzwoń na karetkę  bo to może być coś poważnego!
-Już dzwonie!!
Po 2 godzinach Martina się obudziła.
~~Oczami Martiny~~
Obudziłam się i nie wiedziałam gdzie jestem. Gdy po chwili zaczęłam lepiej widzieć podniosłam się i zobaczyłam pewnych ludzi stojących obok mnie. Jeden podszedł do mnie i pytał jak się czuję. Powiedziałam, że lekko mi się kręci w głowie po czym spytałam kim jest i kim są ci ludzie którzy a nim stoją chłopak mówił mi dziwne rzeczy i ciekawe historie które mi się podobno przydarzyły. Chłopak po kilku godzinach które mi naprawdę szybko minęły poprosił swojego kolegę by mnie zaprowadził do domu. Ten podszedł do mnie wziął mnie na ręce i zaniósł mnie do pięknego pokoju i położył na kanapie. Chłopak i jego rodzeństwo (przynajmniej tak myślałam) weszło do pokoju obok i zaczęło grać niesamowite piosenki. Lecz mimo to kady był zły na blondyna który mnie tu przyniósł
~~Oczami Rydiana~~
Nie powiem ,że Ross mnie nie zdenerwował. Mimo ,że był to jeden moich faworytów byłem na niego naprawdę zły. Przez niego moja młodsza sis leżała na łóżku w szpitalu. Podszedłem do niej i pytałem jak się czuje i czy coś pamięta. Ona spytała: A kim ty jesteś? Złowrogo popatrzyłem na Ross'a a ten zawstydzony schował się za Rikera. Opowiadałem o tym, jak dawno temu rzuciła we mnie miską sałatki w szkole i zaczęła bitwę na jedzenie. Jak łamała mi rękę jadąc na rowerze zderzając w mój rower na którym siedziałem, po czym jak wstawaliśmy ja spadłem na nią i złamałem jej nogę. To jak się tu znaleźliśmy. Lecz było widać, że nadal sobie nie przypomina. Poprosiłem blondyna żeby zaniósł Martine do domu a ten poszedł z nią do swojego domu przypominającego wille.


Tak na koniec
Czy Martina odzyska pamięć o_O?
Jak daleko posunie się Rydek c(:?
Cy wyczujemy coś co nam wisi w Powietrzu ♥?

sobota, 29 marca 2014

Rozdział I

~~Dom Black'ów~~

~~oczami Rydiana~~
Kilka dni temu odkryłem zespół R5 i odrazu go pokochałem. Dziś miałem pomysł by upodobnić się do Rikera lidera zespołu, więc dlatego siedziałem w łazience ok. godzine. Ubrałem: ciemno-niebieskie  rurki, białą podkoszulkę , czarną, skóżaną kurtkę i wysokie trampki z napisem "LOUD" i pojechałem do szkoły moim czarnym cabrioletem. W szkole jak zawsze nudno ,ale na następny dzień miał być bal. Po szkole cały dzień szukałem informacji o R5 nawet przy obiedzie. Czy wiedziałeś że Rocky brał udział w chubby bunny challenge z The Vamps ??? Nie??? TO PROSZE :
http://www.youtube.com/watch?v=JuCWMJlBVGk
Na balu widziałem siostre w przepięknej sukience z R5 była niesamowita, byłem trochu zdziwiony ale OK R5 staje sie popularne. Zabawa była zajebista ale gdy zobaszyłem, że moja dziewczyna podrywa innego chłopaka byłem poprostu tak załamany, że postanowiłem uciec z balu i wrócić do domu, lecz wsiadłem do złego bus'a i pojechałem do L.A

~~oczami Martiny~~
Gdy wstałam rano łazienka była zajęta przez Rydiana. Czekałam z 40min. zanim dzwi się otworzyły i Rydian wyszedł wyszykowany. Wydarłam sie na niego bo za 20 min musze pojechać do szkoły na swoim cross'ie. Wbiegłam do łazienki umalowałam sie i nałożyłam na siebie: żółte rurki, białą bluzkę na ramiączkach i pobiegłam włożyć moje czarne koturny i skórzaną kurtkę. Kiedy wychodziłam do szkoły i zobaczyłam brata wydawało mi się ,że kogoś mi przypomina lecz nie miałam czasu by sie nad tym zastanawiać i wsiadłam na cross'a. Gdy dojechałam do szkoły zaparkowałam na parkingu moim cross'em i zauwarzyłam moja przyjaciółke Magdę i krzyknełam;
-Hej Madzia!!!
- Siemka Marti!
-Co mamy pierwsze?
-Muzyke.
-Spoks to idziemy.
Weszłyśmy do klasy pełnej uczniów lecz pani jeszcze nie było , więc siadłyśmy w ławce za moim bratem. Przez całą lekcje siedziałam i przygladałam się Rydianowi i myślałam do kogo jest podobny. Nagle zadzwonił dzwonek i wyszliśmy na korytarz. Widziałyśmy jak wieszali ogłoszenie na jutrzejszą dyskoteke o której kompletnie zapomiałam. Zapytałam Magdy kogo zaprosiła. Magda na to:
-O krude... ZAPOMNIAŁAM!!! A ty z kim idziesz???
-Ja oczywiście że...
-Z nikim prawda???
-No-um-y .........nie - rzekła załamanym głosem.
-Znam cie od lat i wiem, że kłamiesz.
-No ok jestem sama.
Po kilku lekcjach wiedziałyśmy z kim pójdziemy.Kiedy zadzwonił dzwonek po 7 lekcji poszłam do szatni i pojechałam do domu. W środku czekał na mnie duży obiad. Po zjedzeniu frykasów poszłam na góre do swojego pokoju i zaczełam sie zastanawiać do kogo jes podobny mój braciszek. Siedze i myśle do kogo jest podobny mija godzina i nic, mijają dwie i nic do głowy mi nie przychodziło, myślałam tak do północy i nawet niewiem kiedy zasnęłam. Na następny dzień nie poszłam do szkoły bo musieli przygotować ją na bal. W wolnym czasie wybrałam sukienkę.

Według mnie była piękna ,ale mój brat patrzył sie na balu na tę sukienkę bardzo dziwnie. Kiedy już wróciłam z balu a wyszłam ostatnia w domu była tylko moja mama a brata nigdzie nie widziałam...
TAK NA KONIEC:
Czy Martina znajdzie Rydiana???
Kogo Martina spotka na ulicy???
Kogo Rodzeństwo Black pozna???