poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozdział II

...ale wiedziałam już kogo mi przypominał. Wyglądał on jak Riker z zesołu R5. Czy może Rydian też jest ich fanem??? Ale co ważniejsze GDZIE ON JEST!!! Odrazu rzuciłam się po mój telefon i zadzwoniłam do brata...
-Hallo.
-No hej Rydian Gdzie jesteś?!
-W Los Angeles.
-Debilu!!! Jakim cudem się tam znalazłeś!!!
-Yyyy.....no wiesz....po prostu....
-Jesteś debilem prawdaa?
-Eeee..wiesz co to nie rozmowa na telefon!
-Dobra to co teraz?
-Przyjedz do mnie
-Powaliło cie mama się nie zgodzi
-Nie musi wiedzieć
-Oooo nie !!! ja się w to nie mieszam
-Wynająłem wolny lokal koło domu R5!
-Zaraz będę!!!!!!!!!!!
~~Koniec rozmowy~~
~~Oczami Martiny~~
Ubrałam się w krótkie,czarne, poszarpane spodenki, w żółtą, letnią bluzke na ramiączkach. Potem nałożyłam skórzane kozaki i moją ukochaną czarną , skórzaną kurtkę na cross'a.Zabrałam do portfela 800euro , wpakowałam go do plecaka a także wpakowałam tam coś do picia i jedzenia . Wskoczyłam na cross'a i pojechałam do brata. Gdy rozglądałam się szukając lokalu Rydian'a dojrzałam brata na ulicy podjechałam do niego, stanęłam, strzeliłam mu z liścia i zaczęłam się na niego drzeć:
-Co ty sobie myślisz Rydian!!! Uciekasz z domu, nic nikomu nie mówisz, każesz mi tu przyjeżdżać !!!!! CO TO!!!...
-Ale poczekaj, uspokój się jaki znów Rydian mam na imię Riker!!!... 
-Jejku bardzo cie przepraszam ja nie chciałam cie uderzyć myślałam, że jesteś moim bratem
-Okey nic się nie stało, a tak ogólnie jak się nazywasz?
-Mam na imię Martina
-Spoko a czy miała byś chęc poznać resztę mojego rodzeństwa?
-Jasne ,że tak!
~~Narrator~~
Kiedy Riker i Martina szli do domu Lynch'ów wstąpili po Rydiana i podeszli pod bramkę nagle ona otwarła się z dużą prędkością, uderzyła Martine w głowę. Martinie zrobiło się ciemno przed oczami i upadła na chodnik. Nagle Riker się odezwał do Rossa:
-Coś ty narobił idioto!!!!!!!?
-Ja....ja.. nie widziałem was- powiedział zakłopotany
-Dobra dobra dzwoń na karetkę  bo to może być coś poważnego!
-Już dzwonie!!
Po 2 godzinach Martina się obudziła.
~~Oczami Martiny~~
Obudziłam się i nie wiedziałam gdzie jestem. Gdy po chwili zaczęłam lepiej widzieć podniosłam się i zobaczyłam pewnych ludzi stojących obok mnie. Jeden podszedł do mnie i pytał jak się czuję. Powiedziałam, że lekko mi się kręci w głowie po czym spytałam kim jest i kim są ci ludzie którzy a nim stoją chłopak mówił mi dziwne rzeczy i ciekawe historie które mi się podobno przydarzyły. Chłopak po kilku godzinach które mi naprawdę szybko minęły poprosił swojego kolegę by mnie zaprowadził do domu. Ten podszedł do mnie wziął mnie na ręce i zaniósł mnie do pięknego pokoju i położył na kanapie. Chłopak i jego rodzeństwo (przynajmniej tak myślałam) weszło do pokoju obok i zaczęło grać niesamowite piosenki. Lecz mimo to kady był zły na blondyna który mnie tu przyniósł
~~Oczami Rydiana~~
Nie powiem ,że Ross mnie nie zdenerwował. Mimo ,że był to jeden moich faworytów byłem na niego naprawdę zły. Przez niego moja młodsza sis leżała na łóżku w szpitalu. Podszedłem do niej i pytałem jak się czuje i czy coś pamięta. Ona spytała: A kim ty jesteś? Złowrogo popatrzyłem na Ross'a a ten zawstydzony schował się za Rikera. Opowiadałem o tym, jak dawno temu rzuciła we mnie miską sałatki w szkole i zaczęła bitwę na jedzenie. Jak łamała mi rękę jadąc na rowerze zderzając w mój rower na którym siedziałem, po czym jak wstawaliśmy ja spadłem na nią i złamałem jej nogę. To jak się tu znaleźliśmy. Lecz było widać, że nadal sobie nie przypomina. Poprosiłem blondyna żeby zaniósł Martine do domu a ten poszedł z nią do swojego domu przypominającego wille.


Tak na koniec
Czy Martina odzyska pamięć o_O?
Jak daleko posunie się Rydek c(:?
Cy wyczujemy coś co nam wisi w Powietrzu ♥?